niedziela, 19 stycznia 2014

Po prostu „Cześć!"

Cześć!
Nie mam pojęcia, co teraz napisać, ale wypadałoby, aby mój pierwszy wpis na moim pierwszym blogu nie był recenzją ani opowiadaniem – bo właśnie w tym celu stworzyłam to miejsce.
Zanim zanudzę Was (jeśli w ogóle ktoś odwiedzi ten blog) na śmierć, chciałam Wam podziękować, że w ogóle się tutaj znaleźliście i dotrwaliście jak na razie do… drugiego akapitu. Na pewno ja nie byłabym na tyle wytrwała.

A teraz coś o mnie. Nie chcę Was zanudzić moim życiorysem, a więc nie będę cały czas pisać o sobie. Chcę tylko, abyście troszkę mnie poznali. Mam na imię Monika, uczęszczam (nie wierzę, że posłużyłam się tym słowem. Łatwiej byłoby napisać chodzę) do 1 kl. LO o profilu humanistyczno-biologicznym. Nie cierpię angielskiego, ale jak zdążyliście się zorientować po nazwie tego bloga (dla mniej spostrzegawczych, przypomnę nazwę – Meine Lieblingsbücher), większą sympatią darzę niemiecki. Kocham czytać książki, pisać opowiadania, hodować rośliny, zwierzęta. Aby realizować część tych pasji, związanych z humanem, stworzyłam ten blog. Zamierzam umieszczać tutaj recenzje przeczytanych przeze mnie książek i od czasu do czasu dzielić się krótkimi opowiadaniami. Dobrze, że napisałam „zamierzam”, bo ten czasownik jest słowem kluczowym. Na razie próbuję ogarnąć jak się prowadzi bloga i dodaje gadżety.
Zapomniałam dodać, że interesuję się fantastyką. I tutaj mam na myśli wszelkiego rodzaju paranormale, urban fantasy. Zwykle czytam „odmóżdżacze” ( a może „zapychacze”?), które pozwalają na kilka godzin zapomnieć o świecie. Oczywiście, odrobiłam lekcje i mam zaliczone „klasyki” w postaci tomów Harrego Pottera, książek Tolkiena oraz sławne Opowieści z Narni. Nie jestem fanką Zmierzchu ani Pamiętników Wampirów. Za to uwielbiam Meg Cabot, Maggie Stiefvater oraz wszystko, co wyjdzie spod pióra Ricka Riordana.
Na książkowych stronach, portalach, a nieraz blogach przybieram mój ulubiony nick - Gracenta. Wątpię czy ktoś o mnie słyszał, ale warto było spróbować. Łatwo mnie znaleźć na lubimyczytac.pl, paranormalbooks.pl i kilkunastu innych stronach, poświęconym tej tematyce.

Gdy teraz patrzę, ile napisałam o sobie, zaczynam myśleć, że kilkanaście minut temu musiała dojść do głosu ta druga, egoistyczna część mojej natury. Nie zdziwiłabym się, gdybyście przebieżnie obrzucili wzrokiem cały post i zasnęli przy klawiaturze. Jeśli jednak jakimś cudem udało Wam się dotrwać do tego momentu bez ani jednego ziewnięcia, przyjmijcie ode mnie najszczersze gratulacje i ponowne podziękowania. Postaram się, aby recenzje nie były beznadziejne i totalnie oderwane od rzeczywistości, ponieważ moim celem nie jest marnowanie Waszego i mojego czasu.

Gdyby ktoś z Was chciałby mnie o coś zapytać, pogadać lub po prostu udzielić mi rad na temat prowadzenia bloga, jestem otwarta na wszelkie propozycje, chociaż wiem, że szanse na jakikolwiek odzew są niewielkie, ale zawsze można mieć nadzieję. Jak coś, to piszcie (nie tylko na emaila, komentarze też się liczą:)) --> gracja313@tlen.pl

Pozdrawiam,
Gracenta

3 komentarze:

  1. Życzę owocnego blogowania i wielu ciekawych książek do recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oznajmiam, że dotrwałam do końca. Poza tym trzymam kciuki ;)
    Twoja siostra.

    OdpowiedzUsuń